• Zgłoś

    swój pomysł

  • Oceń

    Czy Twój pomysł jest nowy i ma sens?

  • Opisz

    Jak będzie wyglądać i działać Twoje urządzenie medyczne?

  • Zgłoś pomysł

    Czy Twój pomysł jest gotowy do oceny przez nasz zespół ekspertów?

Więcej o zgłaszaniu pomysłów

wireless glucose large

 


Nowe urządzenie dla diabetyków zapowiada bezbolesną przyszłość pomiaru glikemii

Dr Maria Tennant
4 lutego 2013

Dla milionów osób cierpiących na cukrzycę monitorowanie stężenia glukozy we krwi stanowi istotny warunek utrzymania kontroli nad stanem zdrowia i zapobiegania powikłaniom. Codzienne kłucie w palec jest jednak nieprzyjemne, a czasem również stresujące. Z tego też powodu wielu diabetyków nie wykonuje należycie częstych pomiarów glikemii, ryzykując w ten sposób własnym zdrowiem. Dr Christopher Wilson, prezes holenderskiej firmy Noviosense, opowiada o urządzeniu eliminującym konieczność kłucia w palec i udziela wskazówek początkującym innowatorom.

Technologia z łezką w oku

Nowatorskie urządzenie do badania poziomu glikemii, które nie wykorzystuje w tym celu próbki krwi, powstało pierwotnie jako nowa metoda podawania leków. „System opiera się na wykorzystaniu starszej technologii w postaci cienkiej metalowej sondy doprowadzającej substancje lecznicze do oka” – wyjaśnia dr Wilson. „Pierwotne urządzenie bardzo dobrze się sprawdzało i było wygodne w użyciu, dlatego zaczęliśmy się zastanawiać nad innymi możliwymi jego zastosowaniami”.

Glukometr składa się z cienkiej metalowej sondy o długości 15 mm, pokrytej hydrofilowym żelem, którą pacjent opiera na dolnej powiece. Końcówka dotyka w odpowiednim miejscu oka, a jej żelowa powłoka pokrywa się wodą i pęcznieje, tworząc miejsce kontaktu sondy z płynem wypełniającym gałkę oczną.

„W sondzie znajdują się przynajmniej cztery druciki. Jeden doprowadza zasilanie i umożliwia transmisję danych, natomiast pozostałe trzy tworzą ogniwo elektrochemiczne” – tłumaczy dr Wilson. „Druciki osadzane są w kieszonce przy oku, ciecz łzowa opływa powierzchnię czujnika i znajdująca się w niej glukoza reaguje z enzymem na jednym z drucików ogniwa elektrochemicznego. Enzym zamienia glukozę w kwas glukonowy, wytwarzając przy tym elektrony, których pomiaru dokonuje umieszczony w sondzie chip. Dane przekazywane są do trzymanego przed okiem niewielkiego urządzenia, które w ciągu kilku sekund podaje odczyt poziomu glukozy”.

Badania wskazują, że stężenie glukozy w cieczy łzowej koreluje z poziomem glukozy we krwi, choć jest od niego znacznie niższe. „Nasz system czujników i elektroniki pozwala mierzyć stężenia o bardzo niskich wielkościach” – wyjaśnia innowator z Holandii. „Najważniejsza jest jednak jakość pobranej próbki. Nasze urządzenie spoczywa wygodnie tuż przy gałce ocznej, analizując bardziej reprezentatywną łzę niż ta, która czasami spływa nam po policzku”.

Z punktu widzenia pacjenta

Wkładanie czegoś do oka nie brzmi przyjemnie, jednak dr Wilson zachowuje optymizm. „Zawsze rozmawiamy z pacjentem, aby przekonać się, czy jest w stanie korzystać z naszego urządzenia” – zapewnia. „Jeśli pacjentowi się nie podoba, nie będzie go używał bez względu na jego zalety. W ostatecznym rozrachunku chodzi w przecież o jak najwyższy poziom komfortu dla pacjenta”.

Poza tym, że sonda łatwo dociera we właściwe miejsce, można ją usunąć z oka, nie czyniąc sobie przy tym krzywdy. „Użytkownik po prostu odwraca urządzenie odczytujące pomiar i używa go jako magnesu do wyciągnięcia metalowej sondy” – tłumaczy dr Wilson.

„Obecnie nie ma na rynku bezprzewodowego i nieinwazyjnego rozwiązania umożliwiającego ciągły pomiar stężenia glukozy w czasie rzeczywistym” – podkreśla wynalazca. „Pragniemy pomóc ludziom przestać nieustannie myśleć o monitorowaniu glikemii, szczególnie zaś chcemy skupić się na rodzicach, którzy muszą budzić dziecko w środku nocy, aby ukłuć je w palec”.

Urządzenie szybko przechodzi kolejne etapy prac rozwojowych. „Jesteśmy obecnie w zaawansowanej fazie projektowej, a wkrótce rozpoczniemy badania na zwierzętach oraz badania nad bezpieczeństwem jego stosowania u ludzi” – informuje wynalazca. „Kolejnym etapem będzie stworzenie prototypu klinicznego, a w 2014 roku przeprowadzenie badań klinicznych, które będą ostatecznym sprawdzianem urządzenia”.

Magia multidyscyplinarności

W 2010 roku dr Wilson otrzymał zadanie opracowania sposobów wykorzystania nowej wówczas technologii biosensorycznej firmy Noviosense w urządzeniach medycznych oraz dalszego rozwoju jej prac nad rozwiązaniami dla diabetyków. „Byłem członkiem zespołu, który doprowadził do realizacji tej koncepcji” – przyznaje. Urządzenie powstało we współpracy ze specjalizującym się w mikroelektronice niemieckim Instytutem Fraunhofera (IMS) z siedzibą w Duisburgu i to naukowe partnerstwo nadal trwa. „Doskonale się uzupełniamy – my specjalizujemy się w projektowaniu urządzeń medycznych i tworzeniu czujników, a nasi partnerzy z IMS to eksperci od elektroniki” – tłumaczy dr Wilson. „Z kierownikiem projektu w IMS rozmawiam kilka razy na tydzień i regularnie się ze sobą spotykamy. Współpracujemy także blisko z lekarzami praktykami oraz pacjentami”.

Dr Wilson przekonuje, że w dobrej innowacji nie chodzi tylko o nowe wynalazki: „Równie ważne może być wykorzystywanie istniejących już pomysłów i opracowywanie ich nowych zastosowań. Trzeba być jednak realistą i zastanawiać się nad szansami wprowadzenia każdego rozwiązania na rynek. Można mieć znakomity pomysł, ale jeśli jest on zbyt skomplikowany, może nigdy nie ujrzeć światła dziennego”.

Wilson uważa, że istotnym warunkiem sukcesu w innowacji jest odpowiednie środowisko pracy. „Potrzebuję zespołu kreatywnych i pełnych entuzjazmu ludzi, którzy oferują świeże spojrzenie na problem i pomysłowe rozwiązania. W zamian daję im inspirację oraz wsparcie i swobodę niezbędne do tworzenia ekscytujących projektów” – przekonuje. „Trzeba stwarzać ludziom możliwości próbowania nowych rzeczy. Dziewięć razy na dziesięć ich pomysły nie sprawdzą się, ale liczy się ten jeden, który okazuje się sukcesem. Ważne jest, aby członkowie mojego zespołu lubili to, co robią i tym żyli – kiedy proces tworzenia innowacji staje się żmudną pracą, przestaje przynosić świetne rezultaty”.

Dobra rada

Wynalazca z Holandii wierzy, że jedynym sposobem na prawdziwą innowację jest podejmowanie ryzyka. „Sukces osiąga się, popełniając błędy i ucząc się na nich” – przekonuje. „Uważaj jednak, by nie popełnić tego samego błędu dwa razy. Podejmuj ryzyko i nie poddawaj się, lecz jednocześnie myśl racjonalnie. Łatwo jest bowiem wykształcić w sobie absolutną wiarę w badaną technologię. W biznesie ważna jest tymczasem roztropność – trzeba wiedzieć, kiedy przestać”.


Równie ważne może być wykorzystywanie istniejących już pomysłów i opracowywanie ich nowych zastosowań

TAGS  Christopher Wilson cukrzyca stężenie glukozy we krwi pomiar glikemii innowacje medyczne przełom w medycynie
udział